19 stycznia 2020

0 Comments

XXXVII Bieg Chomiczówki 15km – relacja ze startu kontrolnego

Po co mi ta Chomiczówka (dla niewtajemniczonych bieg na 15 km) ? A tak, co by sobie pobiegać mocniej, zmusić się do pobiegnięcia tak troszkę jakby to nazwać mocno, a nawet bardzo mocno (jak dla mnie, proszę się nie śmiać), bo ile można siedzieć w norze i tylko trenować w przysłowiowych „czterech ścianach”. Ostatnio tu […]

Continue reading...

27 października 2019

0 Comments

Beer Mile Szczęśliwice 2019

Praktycznie od startu w Barcelonie nic nie trenuję, mój okres roztrenowania to stały element o tej porze roku, muszę odpocząć i fizycznie, i od reżimu treningowego.  Stałym elementem jest oczywiście trzecia edycja Piwnej Mili, także i tym razem nie mogło mnie zabraknąć. W tym roku na starcie stanęło 30 miłośników biegania i piwa. Konkurencja bardzo […]

Continue reading...

9 października 2019

2 Komentarze

2019 Ironman Barcelona – relacja

Na pełny dystans IM Barcelona zapisałem się ponad dwa lata temu, wtedy to już ta impreza była oblegana (zapisy kończyły się po kilku dniach/tygodniach), poszło spontanicznie.  Tyle, że rok temu zakwalifikowałem się na Mistrzostwa Świata na Hawajach i Ironman w swojej dobroci pozwolił mi na przełożenie zawodów na kolejny rok, czyli 2019. No i jestem. […]

Continue reading...

9 września 2019

2 Komentarze

2019 Mistrzostwa Świata 70.3 Ironman Nicea – relacja

To były moje pierwsze Mistrzostwa Świata na połowie dystansu Ironman’a, wprawdzie miałem już kwalifikacje i dwa lata temu (Chattanoga) i rok temu (RPA), ale wybierałem jakoś inny kierunek. Tym razem impreza w Europie (co roku inny kontynent), ze względu na łatwą logistykę bardzo przyciągał, do tego w połączeniu z urlopem (wyskoczyliśmy tu z żoną) i […]

Continue reading...

26 sierpnia 2019

2 Komentarze

Garmin Iron Triathlon 1/4 IM Brodnica – praca wre

Czasami w drodze do realizacji kolejnych wyzwań, warto wpleść w plan treningowy tzw. start jednodniowy (rano jedziesz, wieczorem wracasz). Nie napiszę nigdy ze względu na szacunek dla rywali, że to było jakieś „ściganie treningowe”, dziś dałem z siebie wszystko co mogłem tego dnia, bo starty to starty i kropka. Praca treningowa wre, a „rany” po […]

Continue reading...