ChampionMan Duathlon Czempiń – Mistrzostwa Polski – relacja

12 Maj 2019

Starty, Triathlon

Praca treningowa wre, od kilku tygodni ruszyły przygotowania do kolejnego ważnego startu… już tuż, tuż zmierzę się ponownie z długim dystansem. Na dzień przed Duathlonem w Czempinie ląduję z „majówki”, na której robię dość konkretną robotę treningową, może nie jakaś mega wielką, ale organizm odczuł. Do tego więcej roboty spowodowało, że coraz bardziej odczuwam bolące kolano i skręconą stopę (nie chcę pisać, że odnawia mi się kontuzja, bo nie przyjmuje tego do wiadomości).  Ale do Czepinia jadę, trener „kazał” się zapisać, nie będę burzył myśli szkoleniowej, a do tego nigdy w duatlonie (bieganie-rower-bieganie) nie startowałem, nowe doznania się przydadzą. Może to nie najlepiej dla mojej bolącej lewej nogi… ale będę się martwił na miejscu.

Przed:
To start jednodniowy, bez całej mega wyprawy (niby tylko bez pływania, ale jakby znacznie mniej gratów). Skoro świt ruszamy z Pawłem (z siostrzanej grupy triathlonowej), lubię być wcześniej, aby na spokojnie wszystko ogarnąć, do tego udaje nam się spokojnie obejrzeć odbywające się wcześniej zawody na dystansie Sprint. Start o 13:00 dość nietypowo, ale ma swoje zalety. Z czasem docierają pozostali koledzy i koleżanki z teamu, będziemy tu dość silną ekipą. Przygotowania idą szybko, po rozgrzewce zauważam, że mam kłopot z przednim kołem w rowerze (ucieka mi powietrze) i nie ma czasu na zmianę dętki, bo strefa zmian za chwile będzie zamknięta. Ryzykuję, wstawiam tak jak jest, będę dopompowywał nabojami lub zmienię na trasie. Noga po rozgrzewce się „odzywa”, pobiegnę w butach z większa amortyzacją, w strefie zostawiłem „szybsze” buty startowe, po rowerze zdecyduję, w których wybiegnę na drugie 10 km.

START:
Bieganie (10 km):
Wystrzał i wszyscy ruszyli, wow… jak mocno, w jakim tempie… jak tłoczno… dobra spokojnie, zobaczymy za 2 godziny jak będzie. Jest lekko, ale ja hamuje zapędy, mam swoje założenia i mam swoje doświadczenie. Koryguję do 4’10”/km i jestem gdzieś tam daleko. Ale idzie lekko, na punktach piję (bo jest słonecznie i robi się gorąco). Na 7 km, odzywają się dolegliwości, ale mentalnie je ubijam i robię swoje w równym tempie do końca. Wyszło lekko, szybciej niż zakładałem, ale…

Pierwsza „dycha” w słoneczku, lekko, ale mocno.

Strefa T1 (zmiana bieganie-rower):
Nie jest szybko, zresztą u mnie jak zawsze, dojadam szybko żela, ogarniam tematy przy rowerze i wybiegam na trasę. Ufff… mam powietrze w przednim kole.

Rower (60 km):
Początek jakiś niemrawy i staram się szybko wejść we właściwy rytm. Jest tłoczno i muszę się przebijać, wiec ciągiem wyprzedzanie, ale robię to sprawnie. Ból w nodze się nasila, im więcej mocy ty większy, kombinuję i znajduję jakieś pośrednie rozwiązanie, dziś prawa noga popracuje mocniej, lewa się poobija. Około 30 km zrobiło się luźniej i noga jakoś stabilnie doskwiera. Do końca „z głową” staram się rozsądnie popracować i utrzymywać stałą równą prędkość (w moim przypadku w okolicach 38 km/h). W końcówce jakoś ciężej i mniej stabilnie, chyba zeszło mi powietrze z przedniego koła (potem w strefie widzę, że jest zero). Ale dotarłem.

Z moim rowerem to już od dawna się dobrze dogaduję, czy da się jeszcze bardziej aero ?

Strefa T2 (zmiana rower-bieganie):
Nie za szybko, decyduję się na buty z większa amortyzacją, bo nie jest stabilnie, ale i tak zamierzam na trasie biegowej powalczyć i dać z siebie wszystko.

Bieganie (10 km):
To podobno ma być dużo trudniejszy bieg niż ten pierwszy (nie wiem, bo nigdy tego nie przeżywałem), cel – pobiec tak samo lub niewiele gorzej niż ten pierwszy. Ruszam mocno i… jakoś idzie, ale już biegnę sam, niewiele osób na trasie (a nie mówiłem). Raczej kogoś doganiam, niż mnie ktoś wyprzedza. Jest już chłodniej, bo słońce za chmurami. Tempo znowu w okolicach 4’10”/km i daje radę, a po paru kilometrach już wiem, że wolniej nie będzie, nie odpuszczę, chociaż boli i jest ciężko. Po pierwszym okrążeniu Olga mi krzyczy, że jestem pierwszy w kategorii wiekowej, ale to nie ma znaczenia, bo i tak jadę na maksa co dziś mogłem, a co wyjdzie to się zobaczy. Ostatecznie nikt mnie już na drugim okrążeniu nie wyprzedza, wygrywam. Jestem Mistrzem Polski w kategorii wiekowej M50.

Druga dycha i nie odpuszczam, ale teraz jest już cięzko, „lecę pod korek”

Mój wynik:
3 godzin 01 minut 50 sekund

Miejsce: 44 na 392 którzy ukończyli
Miejsce w kat M50-54: 1 na 20 w kategorii

Bieganie (10 km) – 00:41:21
Strefa zmian T1 (bieganie-rower) – 00:01:28
Rower (60 km) – 01:35:31
Strefa zmian T2 (rower-bieganie) – 00:01:46
Bieganie (10 km) – 00:41:43

Łupy, tym razem więcej, numer, medal normalny, złoty medal i koszulka Mistrza Polski, statuetka

Podsumowanie:
– na początku o imprezie, bo naprawdę na to zasługuje, a widziałem już wiele w swoim życiu startowym – ChampionMan Duathlon Czempiń – po pierwsze do ogarnięcia w jeden dzień, bez konieczności nocowania, świetnie zorganizowana, wszystko bardzo punktualnie, trasy bardzo dobrze przygotowane, domierzone, zabezpieczone, sporo kibiców (mega grupki na trasie rowerowej), przebogata strefa finiszera, bez limitu (moje serce skradły lokalne wędliny, chleb ze smalcem i ciasta domowe – po prostu prawdziwe jedzenie z czasów młodości). Brawo Czempiń !!! Gorąco polecam każdemu !!!
– sportowo – debiutowałem w duathlonie, nie była to moja impreza docelowa, wręcz zapisałem się niecałe dwa tygodnie temu, wystartowałem z marszu z pełnego treningu i jednym dniem przerwy odpoczynku na basen, no i wyszło super; oczywiście są przeciwności i inne duperele (boląca noga, kłopoty sprzętowe na życzenie), ale kto ich nie ma, każdy kto zasuwa i walczy o wynik się z tym boryka, dlatego nie należy wnikać, tylko walczyć;
– znowu z drużyną poszaleliśmy, fajny towarzysko-sportowy wyjazd, brawo Trinergy;

Ekipa Trinergy po zawodach

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

2 Komentarze w dniu “ChampionMan Duathlon Czempiń – Mistrzostwa Polski – relacja”

  1. Robert Says:

    Browo Tomek !!! Dobra robota

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: