Hawaje (triathlonowy raj) – 5 rzeczy których nie zrozumiesz, jak tu nie przyjedziesz

11 października 2018

Rozważania

Od momentu kiedy uprawiam triathlon, zawsze w jakiś tam sposób uczestniczyłem w Mistrzostwach Świata Ironaman na pełnym dystansie, które odbywają się co roku w październiku na Hawajach. Sławetna Kona, przyciąga ok. 2,5 tys. najlepszych z najlepszych. Oglądałem relacje internetowe, kibicowałem (nocami) i profesjonalistom, i startującym Polakom, czytałem artykuły, blogi, wywiady, słuchałem relacji tych co byli.

Ale to jest nic… aby zrozumieć to szaleństwo po prostu trzeba tu być. Żaden opis i relacja (w tym i ten) nie odda rzeczywistości. Wybrałem 5 rzeczy, które zrobiły na mnie największe wrażenie (pewnie dlatego, że jestem tu pierwszy raz).

1. Ilość trenujących na metr kwadratowy.
Mieszkam przy Ali Drive (po tej drodze biega się częściowo maraton, no i jest meta), około 2 km od centralnego punktu zawodów, spać się rano (od 4:00) nie chce (wiadomo zmiana czasu), no to trzeba trenować (w moi przypadku to tylko podtrzymanie formy i aklimatyzacja). Jasno się robi ok 6:00, można wychodzić (jeszcze pogoda jest znośna) i co… tłum biegaczy i sporo rowerzystów. Patrząc w dal widzi się niekończący „sznurek” ludzi, uśmiechniętych, zadowolonych, często też skupionych, no i niesamowicie „wyżyłowanych”, te sześciopaki, wydepilowane łydki, ech… a, bo zapomniałem dodać, że mało kto tu biega w koszulkach, sama opaska mierząca tętno wystarcza. Z każda godziną sportowców jest coraz mniej, ale nawet w największym upale można kogoś spotkać. Zresztą to samo jest przez cały dzień na autostradzie, triatloniści objeżdżający trasę, masa triathlonistów, po same Hawi (miejsce nawrotki).

Jest 6:15, ludzie trenują…(zerknij niżej, na punkt nawadniania).

2. Pływanie w morzu
Woda czysta, nawet po wypłynięciu daleko od brzegu widać dno. Boje (trasy) chyba są cały czas, dlatego każdego poranka (od 6:00 do 10:00) pojawia się tu masa ludzi trenujący. Mam lekkie treningi, wiec i ja sprawdzam jak to będzie w czasie startu. Pływa się super, morze jak to morze – słone (tu bardzo), trochę faluje (ale nie tak bardzo), a na trasie tłok, spory. Trzeba uważać, bo można się zderzyć z wracającymi. Wszystko zabezpieczone (ratownicy na kajakach), oczywiście statek z kawą dla pływaków (tak z 500 m od lądu), po prysznice, no i ktoś może na pewno zaopiekuje się twoimi rzeczami (o tym jeszcze za chwilę). Tak po kilometrze pływa się z delfinami (widać je pod sobą, wyskakują) – no istny czad.

Trening pływacki… i kawka.

3. Udogodnienia
Chyba każdy ma problem, kiedy ma długi trening to zabiera ze sobą picie, chowa je w krzakach, albo targa ze sobą. No to uważajcie…tutaj przy trasie (przynajmniej na Ali Drive) tak co kilometr, półtora są punkty, gdzie można sobie do kubeczka nalać chłodne izo (to co będzie w trakcie startu), wziąć salt stick, pogadać z innymi, w części ktoś podaje i rozlewa, część samoobsługa i k…a stoi cały dzień i noc, i zawsze jest !!!
Też przed pływaniem nie ma się co martwić o rzeczy, można je oddać do tymczasowej przechowalni, dostaje się worek (tak jak na zawodach), na ręku pisakiem numer worka i idź człowieku sobie popływaj spokojnie. A po jak zapomnisz to i ręcznik ci dadzą.
Przyjedziesz na rowerze, strefa w której ci go popilnują, zresztą chyba nie bardzo trzeba, a jak nie masz czym przyjechać, to cię szkolny autobus podrzuci. Taka cywilizacja.

Taki punkt nawadniający o 6.30

4. Expo, nowości i eventy
Expo nie jest może jakieś bardzo duże (chociaż samych sklepów z gadżetami Ironmen’a są trzy, w tym jeden, przy rejestracji naprawdę duży. Reszta, to wszyscy liczący się producenci i chętnie pokazują co mają nowego. Nie będę wyliczał można sobie sprawdzić, są tu naprawdę cacka i można niektóre rzeczy kupić dość tanio (np. RudyProject cała kolekcja 2018 -50%).

Trochę z Expo..

…i jeszcze…

…i już starczy na dziś.

A jeśli chce się spotkać kogoś ważnego, jakiegoś prosa to też przy odrobinie chęci proszę bardzo: np. niestartujący (kontuzja) Frodeno zapraszał na poranną kawę na trasie biegowej i rowerowej, Gomez „urzędujący” na stoisku POC, czy Sanders na Wahoo… Organizator zadbał też o docenienie zawodników AWA Gold (tacy trochę dobrze płacący i dobrze startujący) i zaprosił na śniadanie z legendami. I ja tam byłem…

Czy to czasem nie Dave Scott wygrał 6 x IM ? (fot. A.Lechowicz)

5. Wolontariusze
To już spotkałem w Europie, ale tu chyba przebija wszystko co do tej pory widziałem. W większości to osoby starsze, mega zaangażowane, urocze i służące w każdej chwili pomocą. To właśnie one obsługują i pilnują moich rzeczy jak pływam, pilnują rowerów, czy wydają pakiety. Jeszcze nie wystartowałem (tam pewnie będzie dopiero co podziwiać). Bartek, zachwycił się i powiedział do Pani, że świetnie mu przycięła opaskę na rękę. Odpowiedź: ja to robię od 25 lat. Tyle w temacie.

Wspaniali wolontariusze w przechowalni rzeczy przed pływaniem.

Pewnie powinienem dodać jeszcze pogodę, ale może będę więcej coś wiedział za kilka dni 🙂

Start w sobotę… pozdrawiam i trzymajcie kciuki, bo wygląda, że będzie ciężko.

cdn…

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

4 Komentarze w dniu “Hawaje (triathlonowy raj) – 5 rzeczy których nie zrozumiesz, jak tu nie przyjedziesz”

  1. Maciej Says:

    Powodzenia

    Odpowiedz

  2. Willi Says:

    Pozdrawiam i czekam na start🤙🏻

    Odpowiedz

Trackbacks/Pingbacks

  1. 2018 IRONMAN World Championship – relacja | Made in 1968 - 16 października 2018

    […] a tym  bardziej kiedy jest to 40 lecie tej imprezy. O pierwszych odczuciach na gorąco pisałem w poprzednim wpisie. Dziś opis samego mojego startu, pewnie dla niektórych nuda, […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: