Triathlon Stryków 1/4 IM – relacja (krótka)

16 września 2018

Biegowe, Starty

Przygotowania w toku. Dwa tygodnie temu sprawdzanie dyspozycji w Nieporęcie, po trochę mocniejszego trenowania i powtórka na dystansie ¼ IM. Zgodnie z zasadą: oszczędzamy energię na przejazdy, nie tracimy czasu na logistykę, ale startować warto – szyki wypad na Triathlon w Strykowie (dojazd zajął mi dokładnie 45’).

Pływanie (950m):
Oooo… coś nowego, wspólny start, dawno tego nie praktykowałem. Ale lubię, tylko zapomniałem jak to było…źle się ustawiłem, kilka metrów z tyłu i do połowy spora walka w „pralce”. Masę energii poszło na przepychanie się i wyprzedzanie, potem już znacznie lepiej. Jezioro oznakowane wzorowo (wysokie boje), dlatego nawigacja wyszła idealnie. Ale czas słaby.

Rower (45 km):
To nie był mój dzień na rower. Przed wstawianiem do strefy, zauważyłem drobne uszkodzenie tylnego hamulca i w konsekwencji decyduję się na start z lekko ocierającymi klockami (nie udało się naprawić, zgubiona śrubka, zapasu brak), do tego moje nogi jakieś z waty,  a to chyba efekt mocnego treningu ostatnich dni,  i trochę mało sił. No ale nie po to się startuje aby płakać, zmusiłem moje nogi do ciężkiej pracy na tyle ile się da i przynajmniej czołówka mocno mi jakoś nie uciekła. Trasa przyjemna, leciutko pofałdowana, wietrznie, szeroko, bezpiecznie.

Bieg (10,5 km):
Skoro rower przeciętny, to może coś uda się pobiegać. Zaczynam spokojnie, ale już po 2 km wchodzę na wyższe obroty. Pierwsze okrążenie pusto, wyprzedził mnie tylko jeden zawodnik, ale mam z nim cały czas kontakt, na drugim już sporo ludzi (dublowanie), ale nie zwalniam. Trzymam równe stałe tempo i nie puchnę. Średnie tempo jest znacznie szybsze (o 13” szybciej na kilometr), niż dwa tygodnie temu, wiem, pogoda lepsza, ale ukształtowanie terenu trudniejsze.

 

Numer, medal i statuetka za podium

META (statystyki/ 242 startujących):

Czas: 2h 16 min 00 sek. –  Miejsce w kategorii OPEN: 15
Miejsce w kategorii wiekowej M50: 2

Pływanie: 00:16:46
T1 (pierwsza zmiana):  00:01:31
Rower: 01:11:49
T2 (druga zmiana): 00:01:20
Bieg: 00:44:34

Drużyna (nie wszyscy) chwilę po minięciu linii mety

Podsumowanie:
– już tylko 4 tygodnie do drugiego celu A i  drugie „przepalenie” nogi oraz podniesienie ciśnienia idzie zgodnie z planem, delikatny progres jest, praca wre;
– moja drużyna nie zwalnia tempa, w Strykowie było nas bardzo dużo, a to oznacza, że co chwilkę ktoś wskakiwał na podium (koleżanki i koledzy nie kończą sezonu, więc pracują mocno jak ja);
Triathlon Stryków – fajna miejsce na zrobienie szybkich zawodów, bardzo polecam;

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: