Pierwszy obóz treningowy w sezonie 2016

9 grudnia 2015

Rozważania

Praktycznie skłamałbym gdybym powiedział, że to mój pomysł. Sprawcą jest moja „duga połowa”, lubi ciepłe klimaty, wylegiwanie się na plaży czy nad basenami, klucz – musi być ciepło.
Tym razem rozpracowała mnie jak małe dziecko:
– słuchaj, może pojedziemy gdzieś w grudniu, jest basen taki jaki lubisz (od autora. czyli olimpijski 50m) i wypożyczalnia rowerów …
– a gdzie to niby ma być ? – pytam zaciekawiony ….
– znalazłam bardzo dobrą ofertę z Itaki na Fuerteventurę, jedziemy ?
– (zerkam w „Internety”) jest wszystko – Fuerta, to będzie mój trzeci raz, ale nie w grudniu i na północy – po 30 minutach była już rezerwacja;

Trudno w to uwierzyć, ale w większości pływałem na tym basenie sam

Trudno w to uwierzyć, ale w większości pływałem na tym basenie sam

 

Trudno w to uwierzyć, ale zawsze na rowerze jeździłem sam

Trudno w to uwierzyć, ale zawsze na rowerze jeździłem sam

 

... tak, tak ... tu też sam biegałem

… tak, tak … tu też sam biegałem

 

W sumie bez uszczerbku dla życia rodzinnego (jesteśmy dorośli i każdy ma obszary, w których potrzebuje chwilkę czasu), przetrenowałem w ciągu siedmiu dni 20 h. Nawet ich nie poczułem.

PS. O  pozostałych 170 godzinach z wiadomych względów nie piszę, bo to nie jest przedmiotem tego wpisu. :), ale było super. Genialny urlop.

 

 

 

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: