6 Bieg Dookoła Zoo (10 km)

26 kwietnia 2014

Biegowe, Starty

Kolejna dycha w kolekcji wiosennej, czyli Bieg Dookoła Zoo, ale mam zupełnie inne podejście do tego startu niż rok temu. Wtedy spinałem się i walczyłem o „złamanie” 40 minut, teraz przygotowuję się do startów triathlonowych (pierwszy za miesiąc z kawałkiem) i nie przerywam ciężkich treningów. Jedyny wyłom to – dwa dni przed startem tylko basen (zadania były wymagające) i lekkie bieganie, dzień przed startem wolne i obijanie się na całego. Piwo odstawiłem w czwartek :), Red Desperados zamieniłem na sok z „red” buraków.

Fajnie będzie ścigać się z pingwinem (patrz - drugi plan)

Fajnie będzie ścigać się z pingwinem (patrz – drugi plan)

Bieg
Na 45 minut przed startem warunki pogodowe wręcz idealne (ok 14 stopni, wiaterek nieduży, lekkie kropelki deszczu). Po niezbyt wyrafinowanej rozgrzewce ustawiam się blisko linii startu w swojej strefie (tak na poniżej 45’). Strzał i w drogę – przede mną 3 okrążenia (dokładnie takie jak przed rokiem), tłoku nie ma, od początku ruszam w swoim tempie (niesamowity komfort psychiczny), nawet trochę za szybko, wiec koryguję (czyli zwalniam do 3’55”/km). Czołówka ucieka, nie szaleję, zadanie to utrzymać równe i stale tempo. Niestety zaczyna coraz mocniej padać, asfalt staje się śliski i niebezpieczny szczególnie na zakrętach (przede mną człowiek wyrżnął na nawrocie), do tego jest kilka odcinków (w sumie niedużo ok. 1km na okrążeniu) gdzie trasa jest piekielnie nierówna. No nic – jedynie stałem się bardziej czujny i uważny, ale robię swoje. Sam bieg dla kibica to nuda, utrzymywałem równe tempo w granicach pomiędzy 3’53”-3”59” /km licząc, że w końcówce uda mi się jeszcze przyspieszyć. Praktycznie się udało, ale nie za wiele, na ostatnim okrążeniu było już dublowanie wolniejszych i wyprzedzanie trochę wybijało z rytmu, do tego właśnie końcowy odcinek to ta nierówność, ale co mogłem to wycisnąłem. Na metę wpadłem w czasie 39’14” – hmmmmm… kompletnie się jakoś nie spodziewałem, myślałem, że będzie znacznie gorzej. Jakby nie patrzeć to mój nowy rekord życiowy, chociaż … o tym niżej.

 

Ruszyłem na drugie okrążenie, moc podlewana deszczykiem jest ze mną

Ruszyłem na drugie okrążenie, moc podlewana deszczykiem jest ze mną

META (statystyki 10k/ 823 startujących):
Czas brutto: 39’14” (rok temu 41’06”)
Czas netto: 39’14”  (był ze 1-2” mniejszy, ale pierwsza 50 ma tylko czas brutto)
Miejsce w kategorii OPEN: 29 (rok temu 40)
Miejsce w kategorii wiekowej M40: 6 (rok temu 10)

 

Dają gdzieś takie medale ? Tu można je mieć po przebiegnięciu paru kilometrów.

Dają gdzieś takie medale ? Tu można je mieć po przebiegnięciu paru kilometrów.

Po starcie:
– fajnie, że udaje mi się tak z marszu wystartować i uzyskać w miarę rozsądny wynik, to pokazuje, że gdzieś systematyczna praca w tle działa;
– wiem, że to może być postrzegane jako kokieteria, ale naprawdę nie była to impreza docelowa, kompletnie do niej się nie przykładałem, a przed startem powiedziałem ojcu, że jak przebiegnę w granicach 40’ będę się cieszył i …. wychodzi lepiej – a dlatego ? – w tle jest rozsądny trening, rozsądna regeneracja, a w czasie startu nie ma odpuszczania (był moment na 5-6 km, że mi coś do głowy przyszło, ale szybko się wyleczyłem – jak jest start to musi być trudno i musi boleć);
– wynik 39’14” – no właśnie czy to jest rekord życiowy, czy nie ? nie ma znaczenia, i tak go poprawię, ale dlaczego mam wątpliwości, bo trasa nie miała atestu i teoretycznie do 9 km wszystkie kilometry idealnie mi się zgrywały z GPS, ale w tym ostatnim zabrakło jakieś 100m; pewnie bym to biegł ok. 15-17” to i tak uzyskałbym dla mnie wartościowy wynik, no ale wątpliwości są; a może mój GPS jest niedokładny ? No cóż nie pozostaje mi nic, niż szybko poprawić ten wynik J;
– pogoda zepsuła fetowanie i zabawę po biegu, cały przemoczony szybko uciekłem do samochodu, ale organizator stanął na wysokości zadania – było fajnie;
– start wpiąłem w cykl treningowy – dziś mnie czeka jeszcze sporo pływania, jutro 2,5h rower i 1,3h biegania – ale podchodzę do tego spokojnie, bo czuję się świetnie;

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

5 Komentarzy w dniu “6 Bieg Dookoła Zoo (10 km)”

  1. Siwir Says:

    Tomek, twoje starty na „dychę” pokazują jaką masz formę na sezon. Gratuluję wyników. I bedę Ciebie gonił, choć łatwo nie będzie 🙂

    Odpowiedz

    • tom2soc Says:

      Eeeee….. to się dopiero okaże, lepiej nie chwalić dnia przed zachodem słońca. W każdym razie faktycznie to budujące, mam nadzieję, że za szybko nie przyszło.

      PS. widziałem twój ostatni rower 4h (wpis na forum) ….. uffffff…. grubo, ja tak szybko nie jeżdżę.

      Odpowiedz

  2. Krasus Says:

    Tomku, to nie tylko Twój GPS. Ja miałem dokładnie tak samo: na 9km było jeszcze idealnie, a ostatni km miał niecałe 900 metrów. Z drugiej strony trasa jest kręta i była śliska, więc to się chyba w miarę rekompensuje, więc gratuluję nowej życiówki!:)

    Odpowiedz

    • tom2soc Says:

      Już się z błędem dystansu pogodziłem, zresztą jak kończę bieg to myślę o kolejnym, a nie „rozdrapuję” rany. Przez pierwsze dwa kilometry miałem cię 10-20 m przed sobą, ale potem odjechałeś z mocniejszą grupą. No ja tak szybko jeszcze nie biegam (ale będę :)). Dzięki za gratulacje i tobie też gratuluję, bo z tego co widziałem to też życiówka.

      Odpowiedz

      • Krasus Says:

        Rok temu ta trasa była taka sama, więc można się porównać na trasie 9,9 km;) Życiówkę poprawiłem z 39:49, więc konkretnie mi się udało skoczyć. Poza pierwszym kilometrem, gdzie ludzie jak szaleńcy ruszyli udało mi się cały czas ładnie wyprzedzać i zmieniałem te grupki. Dopiero ostatnie kółko przebiegłem prawie całe w tym samym towarzystwie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: