Flirt z Garmin’em 620

18 stycznia 2014

Bieganie, Sprzęt

Dzięki uprzejmości Maćka z TriPower mam możliwość zapoznania się z funkcjonalnościami Garmina 620. Trzeba sobie jasno powiedzieć, to sprzęt dla biegacza, a nie triathlonisty, ale skoro go już miałem, to podzielę się kilkoma praktycznymi spostrzeżeniami (recenzji i opinii jest już bardzo dużo).

To co mi się podoba:
– przesyłanie danych po Wi-Fi, chociaż to utrudnia komunikację z innymi programami takimi jak SportTracks, TrainingPeaks, bo na razie trzeba wszystko eksportować z GarminConnect;

Nowy agent do przesyłania danych, bardzo łatwy w konfigurowaniu

Nowy agent do przesyłania danych, bardzo łatwy w konfigurowaniu

– wygląd (no takie mieszane uczucia) – chociaż to rzecz względna, plastikowe, takie trochę „bardziewiowate” jak za tyle pieniędzy, ale ładne;
– zdecydowanie, możliwości pomiaru kadencji bez FootPada, a także czasu dotykania podłoża i wychylenia poziomego – umożliwia poprawę techniki biegu (a raczej ma się wiedzę, co się źle robi); wprawdzie trudno to moderować na bieżąco, ale można mieć przynajmniej świadomość nad czym pracować;

Wykresy pozwalające na analizę naszej techniki

Wykresy pozwalające na analizę naszej techniki

To co mi się nie podoba:
– niby jest Bloutooth, ale tylko działa z iPhone, z Androidem, WindowPhone nie ma szans – stary protokół;
– wyświetlacz 910XT jednak bardziej czytelny, ale może jeszcze muszę poustawiać;
– dotykowy wyświetlacz – jakoś nie mogę się do niego przyzwyczaić, będę próbował;
– planowanie treningów, nie ma możliwości robienia (zaawansowane) tego z poziomu urządzenia, jedynie z komputera – niby drobiazg, ale dla mnie kluczowa funkcja, większość swoich treningów szybko wpisuję lub przerabiam i trwa to chwilę, mimo, że kocham komputery, pstrykanie tego z tego poziomu urządzenia jest po prostu szybsze;
– dokładność GPS (miałem zapis 1s) – na odmierzonym odcinku, znacznie gorszy niż 910XT, nawet były przypadki, że „fruwałem” nad budynkami – zresztą to jest opisywane prze innych użytkowników na wielu forach – ponoć Garmin już nad tym pracuje (poprawka);

Dokładność dyskusyjna, a czasami "latanie" nad budynkami

Dokładność dyskusyjna, a czasami „latanie” nad budynkami

– szacunki Vmax2, wyszło mi, że mam 57 po pierwszym biegu, kiedy przebiegłem 1:20 w tempie 5’00”, co oznacza odpowiedni czas w maratonie 2:53:05, połówce 1:22:53, 10km – 37:29, 5km – 18:04 – nie sądzę, że tak jest, prędzej bym „wyzionął ducha”

Pułap tlenowy, trochę teorii

Pułap tlenowy, trochę teorii

Ładnie wygląda, ale szacuję, że mam ze 3-4 punkty mniej

Ładnie wygląda, ale szacuję, że mam ze 3-4 punkty mniej

Neutralne ale warto wiedzieć:
– to tylko zegarek biegowy (za całkiem spore pieniądze), nie podłączy się żadnych innych czujników poza FootPadem (nie podłączy się czujników roweru, mocy itp.);
– funkcje trenerskie, z odpoczynkiem tylko i wyłącznie kiedy się biega, bez innych dyscyplin funkcjonalność martwa;

Triatloniści – kupujcie Garmina 910XT, biegacze – sami zdecydujcie :).

Najlepsza recenzja jest jak zwykle na stronie DC REINMAKER’a.

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: