Co w 2014 roku…

4 stycznia 2014

Rozważania

Plan na 2014 rok to formalność, przygotowania do sezonu trwają.

Jak zawsze to tylko zarys tego co chcę zrobić w 2014 (szczegóły będą moderowane w zależności od sytuacji):

1. Triathlon
Okrzepłem, rok 2014 będzie trzecim sezonem, i poprzeczka pójdzie w górę. Imprez w kraju i zagranicą jest bardzo dużo, aż trudno się zdecydować. Ja „poszaleję” jeszcze w tym roku na rynku krajowym, dołożę swoją cegiełkę do tych imprez, które wg mnie są godne polecenia.
Cel:
– dalszy rozwój, ale już zdecydowanie inaczej przemyślany, cel 5h w HIM został osiągnięty szybciej niż przypuszczałem, pewnie teraz każda poprawa będzie znacznie trudniejsza, ale mam nadzieję, że jest jeszcze jakaś rezerwa;
– chcę okrzepnąć w startach, czyli wystartować w co najmniej kilku imprezach triathlonowych i uzyskiwać na nich lepsze wyniki niż do tej pory (to będzie trudniejsze, w 2013 roku trochę już wyśrubowałem swoje czasy, a latka lecą)
W czym wystartuję?  Startów w 2014 masa, jest w czym wybierać, ja skoncentruję się na dystansach 1/2 IronMana  (HIM), na pełnego przyjdzie jeszcze czas, dodatkowo pewnie zrobię kilka treningowych ¼ IM w tzw. „okienkach” między startowych. Jeśli poziom trudności ma się zwiększyć, to i ilość startów się zwiększy.

Postaram się skupić na kilku imprezach, praktycznie będę chciał powtórzyć to co było w zeszłym roku (tak aby mieć odniesienie do lat poprzednich):

31.05.2014 – HIM Sieraków – bardzo mi się podobały te zawody, specyficzny klimat i bardzo dobra organizacja;
05.07.2014 – HIM Susz – tu debiutowałem i byłby już trzeci raz w tym miejscu, w zeszłym roku nawet stanąłem na trzecim miejscu w kategorii wiekowej;
27.07.2014 – HIM Poznań – mam tu najlepszy czas, więc będę go próbował pobić, idealnie aby mieć porównanie w postępach (pod warunkiem, że trasa się mocno nie zmieni);
31.08.2014 – HIM Borówno – kultowa impreza, muszę w niej wystartować (pominąłem ją w tym roku, ale czas się tam pojawić)
Na pewno 2-4 ćwiartki – zapiszę się w ostatniej chwili, zresztą wszystko będzie zależało od dyspozycji.

2. Bieganie
– coś trzeba robić do czerwca i po wrześniu (pogoda się poprawia więc do grudnia), samym trenowaniem człowiek nie da rady wyżyć, dlatego od marca będę próbował swoich sił w różnych startach biegowych;
– nie będzie żadnych deklaracji czego nie pobiegnę, a co pobiegnę – moja obecna dyspozycja pozwala mi z marszu (no powiedzmy po kilku tygodniach przygotowań) startować na wszystkich dystansach od 5km, 10km, półmaraton po maraton – i tak pewnie będzie;
– maraton – pewnie będzie, do takiego startu jeśli miałbym pobić swój rekord życiowy to warto się już solidniej przygotować, czy to będzie wiosna czy jesień to się jeszcze okaże;

Cel:
– „połamać” wszystkie rekordy życiowe;

Słowo podsumowania:

– triathlon to coś co mi się bardzo podoba, ale aby osiągać „przyzwoity” poziom trzeba cierpliwie trenować, łapać doświadczenie i to będę robił;
– będę dalej opierał się na poradach fachowców, to daje najlepsze efekty niż samemu rozpracowywanie wszystkiego od zera;

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

3 Komentarze w dniu “Co w 2014 roku…”

  1. Siwir Says:

    Trzymam kciuki Tomek i pamiętaj będę Ciebie gonił choć łatwo nie będzie 🙂

    Odpowiedz

Trackbacks/Pingbacks

  1. Kolejny start triathlonowy – kierunek Kołobrzeg | Made in 1968 - 3 czerwca 2014

    […] swoich planach na 2014 roku pisałem, że parę ćwiartek upchnę. Kołobrzeg nie był tak oczywisty, a  w moim kalendarzu […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: