Młodzi (bez przymusu) atakują …

11 listopada 2013

Rozważania

To był zupełnie inny Bieg Niepodległości niż, te w których uczestniczyłem każdego roku. Czemu ? Trasa od kilku lat ta sama, godzina startu również (11:11), pogoda listopadowa….ano temu, że wystartowałem razem z moimi synami Karolem i Kamilem. Ktoś by powiedział – żadna rewelacja – startujących rodzin jest masa. A jednak coś w tym jest, bo ja nie przymuszam dzieci do naśladowania ojca, nie było przymusowych wyjazdów i startów, nie było przymusowych treningów. Ja swoje – oni swoje, tak od wielu lat. Ja w deszcz, mróz, pogodę, niepogodę – trening, oni swoje – takie tam – no co może robić 16 i 19 latek ? – komputer, koledzy, szkoła, imprezy, komputer …
I nastał dzień kiedy się zapisali ni z stąd, ni z owąd na Bieg Niepodległości (no może ubarwiłem to, bo zapisałem ich na przy okazji mojego zapisywania, ale małą miałem wiarę, że wystartują). A tu na kilka tygodni przed biegiem jakieś przygotowania się zaczęły, niby lekkie przebieżki, jakieś dziwne wyjścia itp.
I dziś stało się pobiegliśmy, każdy swoim tempem, każdy na miarę swoich możliwości. A pięknie było –  pogoda idealna, chłodno, ale słonecznie, trasa prosta jak stół (małe zmarszczki nie były przeszkodą), dziadek i babcia na trasie jako kibice, wujo Marek na trasie i te 11 tys. podobnych wariatów w „biało-czerwonej rzece”, a no i nawet premier.
I wygraliśmy wszyscy, każdy z nas zrobił rekord życiowy, ale to w tej całej historii jest nie istotne.

Ekipa w komplecie po, wszyscy zadowoleni

Ekipa w komplecie po, wszyscy zadowoleni

Tatusiowie leniwych sportowo synków – biegajcie, grajcie w tenisa, jeźdźcie na nartach, grajcie w piłkę … – ruszcie dupska, będziecie sami czuli się zajebiście, a kiedyś przyjdzie taki czas, że wasze dzieci, same, bez przymusu będą sportowo spędzać czas z wami, bo też będą się chcieli czuć zajebiście. I oczywiście to tylko początek, nie ma się co podniecać, ale jak to mówią „pierwsze koty za płoty” …. No to chłopaki, czekam na dzień kiedy będę oglądał wasze plecy, chociaż wisi mi to czy to nastąpi czy nie, biegajcie dla przyjemności.

Tu kilka słów o moim starcie.

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: