Nowy (Asics) Trainer (18) w stajni

2 stycznia 2013

Bieganie, Sprzęt

Kobiety kochają szpilki, a ja buty do biegania, tak już ma, taki „wiejski szpaner”.  Model buta, w którym jestem zakochany bezgranicznie. I pomimo, że próbowałem już butów wielu firm jakoś od Trainerów nie mogę się odzwyczaić. A teraz jeszcze w modelu serii 18 zaskoczenie, bo już myślałem, że modelu 16 i 17 mają wszystko co potrzeba, a tu taki pozytywne zaskoczenia na plus.

AsicsDSTrainer18_niebieski

Asics DS GEL Trainer 18 – nowy model wersja wiosna 2013

Pierwsze wrażenie było najważniejsze. Kolorystyka, z pomarańczowymi sznurowadłami jakoś mnie nie powaliła, nawet początkowo odstraszyła – co za „festyn”. No dobra taki trend, cóż począć. Teoretycznie jestem biegaczem o stopie neutralnej, nawet powiedziałbym lekko supinujący. A przecież ten but jest dla pronatorów, chociaż Asics nie wyklucza neutralnych biegaczy. Mi się w butach Asics (np. DS. Sky 2) dla biegaczy neutralnych z tendencją do supinacji po prostu biega źle. Dlatego w DS. Trainerze czuję się najlepiej. To tylko dowód, na to, że teorie teoriami, a praktyka i tak jest najważniejsza.

IMG_4848

Trainer 18 i 17 – nawet na tym zdjęciu widać różnice w budowie (stary ma przebieg 600 km, czeka go jeszcze drugie tyle w ciężkich warunkach)

Buta w wersji 18 założyłem na prawą, na lewą w wersji 17. I od razu pierwsze odczucie takie, jakby na nodze z butem w wersji nowszej było czegoś zdecydowanie mniej (no i oczywiście lżej). Może to autosugestia, tym niemniej, pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Dodatkowo, mam sporo różnych butów, więc sobie potestowałem to pierwsze wrażenie i naprawdę dziwaczne odczucie niesamowitego dopasowania (niczego za mało, niczego za dużo).

Teoria, czyli co mówi producent o zmianach (wybrałem najważniejsze, reszta na stronie producenta):
– góra – nowy wygląd bez szwu, powoduje że but jest lżejszy, bardziej elastyczny
– pięta – zastosowano rozwiązania, które pozwalają lepiej dopasować piętę
– wsparcie – przejście na nowy system DUOMAX
– przyczepność – zastosowano technologię GRIP WET (podeszwa wykonana z specjalnej mieszanki składników organicznych i nieorganicznych), dzięki której but lepiej zachowuje się nawet na mokrej nawierzchni;
– waga – zmniejszona do poprzednika

AsicsDSTrainer18_żółty

Model Asics Trainer 18 w kolorze „pszczoła” – „kozacki”, pewnie sam biega

Pierwsze odczucia z biegania:
01 stycznia – dobry moment, aby sprawdzić coś nowego. Pogoda dopisywała, jakieś +5 stopi, lekki wiaterek, słoneczko. Ale też pozamarzane połacie kałuż na ulicach. But pasuje idealnie, nawet jak na pierwsze bieganie wydaje się bardzo wygodny, w każdym poprzedniku musiałem poganiać parędziesiąt kilometrów, ten wpasował się od razu. Było wygodnie, żadnego dyskomfortu. Zresztą, w tym biegu nie zwracałem uwagi na buty, tylko robiłem swoje. Cały trening to spokojne bieganie w tempie średnim ok. 4’55”. Wrażenie pierwsze: lepsze dopasowanie, bardzo lekki, but coś pomiędzy starym Trainerem 17 a typowym butem startowy typu Asics Hyperspeed 5, wygoda, dynamiczne. Lepszej przyczepności nie odczułem, na lodzie na pewno nie działają, bo się wywaliłem.
02 stycznia – tym razem bieganie bardziej dynamiczne, bo szybkie odcinki i to na mokrej nawierzchni, bo się zrobiło ciepło i wszędzie asfalt mokry. Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda, jak na buty o przebiegu 20 km, to w moim przypadku cos niespotykanego, bo każde musiały się zawsze „rozbiegać” jakieś 80-100 km. Dynamiczne przyspieszenia to odczucia jak w „startówkach”, ale zarazem na tyle amortyzacji, że nie czuję poobijanych nóg (nie jestem zawodowcem, więc w „startówkach” odczuwał brak amortyzacji). Na mokrym bardzo dobra przyczepność nawet jakieś dziwne dźwięki, jakbym wlazł w jakąś plamę kleju, przez moment miałem wrażenie, że w coś nadepnąłem i obyłem buty w kałuży. Ale tak to działa przynajmniej przy tym przebiegu.

Jeszcze drobna informacja techniczna, która przyda się tym którzy są na początku drogi eksperymentów z butami (przy czym sa to uwagi totalnego amatora, a nie specjalisty, więc proszę brać na to poprawkę):
– wg mnie but dla osób o stopie neutralnej (ale również lekko supinującej i pronującej);
– but raczej dla osób lekkich (nie za dużo jest tu amortyzacji) – ja mam coś koło 75-76 kg (jak ktoś jest cięższy to Cumulus lub Nimbus z Asicsów);
– ewentualnie jak ktoś cięższy, to można w nich startować, ale co do trenowania każdego dnia to bym się zastanawiał;

Jak będę miał kolejne doświadczenia, dopiszę. I jeszcze jedno, i tak buty same nie biegają – trening, trening i jeszcze raz trening.

 

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

7 Komentarzy w dniu “Nowy (Asics) Trainer (18) w stajni”

  1. yacekg Says:

    Mam pytanie. Kupiłem przez internet 18tki, a wcześniej miałem 16. Zamówiłem ten sam rozmiar co miałem starszego modelu ale nowy model jest jakby niższy w palcach i jest nacisk z gory na duży paluch. Tak ma być? To jakas nowa prawidłowośc by but przylegał do stopy czy zmienili troche rozmiarówkę????

    Odpowiedz

    • tom2soc Says:

      Nie wiem czy jestem fachowcem jeśli chodzi o buty sportowe, to co opisuję to moje indywidualne spostrzeżenia, a je jestem niewątpliwie amatorem. Ale moje zdanie mogę wyrazić. Asics Gel DS-Trainer 18 to zupełnie inna konstrukcja od poprzedników. O ile wersje 16 i 17 były wręcz identyczne (miałem obie), o tyle już w nowym modelu zmieniło się wiele. Przede wszystkim jest faktycznie tak jak piszesz zdecydowanie bardziej przylegający na przodzie, czyli można mieć odczucie, że jest większy naciska w ogóle na górną część stopy. Wg mnie to korzyść, bo buty mają charakter bardziej dynamicznych, w swojej konstrukcji zbliżają się do typowo startowych butów typu Tharter cz Hyperspeed. Nie wiem dlaczego masz kłopot, ja mam ponoć bardzo szeroką stopę, do tego przecierałem w wielu butach dużym paluchem siateczkę u góry – w Asics 18 nie mam tego problemu, but mi się ułożył do nogi idealnie, nic się nie przeciera, dobrze się biega. Dziś nawet w nich biegałem, obecnie mam już przebieg na poziomie prawie 300 km (to nie dużo, bo dorzynam jeszcze Asics 17). Poprzedni rozmiar miałem 44 i ten mam również 44, więc na pewno nie zmienili rozmiarówki.
      Proponuję je trochę rozbiegać.

      Odpowiedz

  2. Tom Says:

    Czy możesz coś powiedzieć po dłuższym czasie użytkowania jak te buty się spisują/spisywały? sam nad nimi się zastanawiam, jak z amortyzacją?

    Odpowiedz

    • tom2soc Says:

      Wszystkie Trainery czy to 17 czy 18 spisywały się i spisują bardzo przyzwoicie. Zrobiłem w 18’stce ok 600 km, czyli nie jakoś dużo, bo w międzyczasie troszkę zmieniłem koncepcję, ale z butów będę jeszcze korzystał, pewnie je zajadę. Jestem bardziej neutralnym supinatorem, niż neutralnym pronatorem. Co nie przeszkadzało mi biegać w tych butach (wiem, że teraz Asics wprowadził 18 dla stopy neutralnej). Amortyzacja bardzo przyzwoita, ale też nie jakoś mocno wypasiona, tyle że ja ważę coś pomiędzy 74-77kg, więc …

      Odpowiedz

      • Tom Says:

        Moja waga oscyluje w granicach 66-69 kg więc chyba amortyzacja jak dla buta do codziennych treningów i startów powinny dać radę. A robiłeś w nich długie wybiegania? myślisz że na maraton tez się sprawdzą ?

      • tom2soc Says:

        Moim zdanie spokojnie będą się nadawały do codziennych treningów. Ja w tych butach robiłem normalne 1-1,5h wybiegania, w Trainerze 17 przebiegłem Maraton Łódź i to był pierwszy maraton w którym moje stopy nie ucierpiały (również paznokcie). Ja stosowałem taką technikę w przypadku używania butów Asics Trainer – normalny codzienny trening (biegam po asfalcie), dłuższe starty – półmaraton i wyżej, Asics Hyperspeed – szybkie treningi tempowe i wszystkie starty poniżej 21km. Teraz to samo stosuje ale w butach Mizuno – Precision -> to Trainer, Hyperspeed ->Ronion. Wyprzedzając pytanie, dlaczego zmieniłem markę, mam wrażenie, że Mizuno lepiej się dopasowuje do mojej stopy, po prostu jest mi w nich wygodniej, ale parę Asicsa również używam. Mam zamiar zajechać wszystkie pary do końca ich żywotności.
        A jeszcze jedno, chyba ważne, wchodzę już w piąty rok biegania (niby nie dużo), ale cały układ mięśniowo-kostny jest już przystosowany i przyzwyczajony (i oprócz biegania robię systematycznie ćwiczenia).

  3. Tom Says:

    Dzięki z wyczerpujące odpowiedzi. Ja mam staż podobny do Ciebie, 4 rok biegowy się zaczyna. Jeszcze nie biegałem maratonu, póki co tylko połówki.
    Dziękuję raz jeszcze za informację. Powodzenia!

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: