Kilka dni przed pierwszym startem triathlonowym w Suszu

6 lipca 2012

Rozważania

Mój pierwszy start triathlonowy zbliża się nieuchronnie, ostatnie dni to już w większości wypoczywanie i działania logistyczne. Mają swój urok, bo to ostateczne odliczanie.


Cztery dni do startu

W wirze pracy nie ma za bardzo czasu na myślenie o wielu sprawach. Wczoraj nie zdążyłem już na basen (musze szukać gdzieś dalej, bo na moim standardowym przerwa techniczna 20 dni) więc dziś nadrobiłem stracony trening (lekkie 1,4 km w 28 min). Cały dzień duszno, dopiero wieczorem burze, dlatego w przerwie pomiędzy jednym deszczem a drugim wyskoczyłem na delikatną przebieżkę 45 min. Dziś zrobiłem ostatnią listę tego co jeszcze muszę dokupić (w sumie to jakieś drobiazgi). Jakoś dziwnie nie myślę obsesyjnie o starcie, jest dużo niewiadomych, bo w końcu sporo rzeczy będę robił pierwszy raz, chyba nic już więcej nie wymyślę.

Trzy dni do startu
Rano lekki basen (znowu 1,5 km w 30 min).  Cały dzień sporo biegania i obowiązków służbowych (to tak jak się zastępuje tych co się urlopują). Znalazłem trochę czasu aby zrobić zakupy drobiazgów (kiedyś napisze o tym, ale jak już będę miał trochę doświadczenia w startach co się przydaje a co nie, na razie mam chyba wszystko co można mieć i jeszcze trochę). Cały dzień parno i duszno, a pod wieczór znowu zmiana pogody, po burzy miałem pobiegać, ale pojeździłem ponad godzinę na rowerze. Jedyny szkopuł, że jak się wychodzi o 20.30, to się wraca jak jest ciemno (muszę sobie jakieś oświetlenie kupić, bo stanowię zagrożenie na drodze dla innych i siebie). Takie „turystyczne” trenowanie, nie męczy, jest niesamowicie przyjemne. No i cały dzień rozsądne odżywianie, głównie nawadnianie (picie wody) i zwiększona ilość węglowodanów (ale z tym nie mam problemu, uwielbiam makarony).

Dwa dni do startu
Blisko, coraz bliżej. Ostatnie działania w pracy, musiałem nadgonić wszystkie tematy, jutro już tylko pakowanie i podróż. Czas szybko zleciał, masa zajęć w tym pomogła. W porze lunchu wyrwałem się jeszcze na ostatnie zakupy (kilka drobiazgów). Wieczorem, jakoś ok. 21.30 wybrałem się na przebieżkę 40 minutową, nie było jakoś ciężko, ale pomimo późnej pory biega się bardzo ciężko, duszno, parno, ciężko się oddycha. W czasie startu będzie jeszcze trudniej, pogoda nie zmieni się, więc czeka mnie niezła walka. Przyjmuję to ze spokojem, na to nie mam wpływu, muszę się dostosować. Samopoczucie ogólne bardzo dobre, nic mnie nie boli, mam nadzieję, że jutrzejszy dzień bez treningu (no może lekki rozruch po podróży) pozwoli mi wypocząć do końca.

Rzeczy na pływanie

Po pływaniu w strefie zmian T1 i na rower (rower też mam)

Po rowerze zmiana T2 i na bieganie

Dzień do startu
Dziś wziąłem urlop, więc rano mogłem się spokojnie spakować i przygotować do wyjazdu, chociaż wieczorem poprzedniego dnia  byłem już na 99% gotowy. Standardowo (bo jak wyjeżdżam na rodzinne wakacje czy samodzielne wyprawy) działam zgodnie z przygotowana listą, tak aby niczego nie zapomnieć. Punktuję pozycja po pozycji i odhaczam spakowane rzeczy, taka metoda nie raz mnie uchroniła przed zapomnieniem ważnych drobiazgów. Jadę z synami (będą mnie wspierać i kibicować) do Suszu (odebranie pakietu, odprawa, lekkie rozpoznanie terenu), potem wracamy do Iławy przenocować, by w sobotę wrócić na start. Lekko po południu – kierunek Susz.

Ciągle mnie ktoś pyta, gdzie jest ten Susz ?

 

Triathlon to dyscyplina mało popularna w Polsce, chociaż troszkę w ostatnim czasie zainteresowanie wzrosło. W sobotę będzie maiło niezłą „konkurencję”, – Radwańska w finale Wimbledonu, czy siatkarze w finale Ligi Światowej, ale i tak drobny sukces, bo pokażą przynajmniej kawałek, jak ktoś chce może zerknąć:

„Herbalife Triathlon Susz 2012 będzie można obejrzeć na żywo w Telewizji Polskiej. Wejścia z imprezy zaplanowane są w serwisach sportowych TVP Info (10:55, 11:55, 12:55, 13:55). W ramach współpracy TVP Sport wyemituje również reportaż z imprezy:
– 08 lipca 2012 – HERBALIFE TRIATHLON SUSZ – premiera – godz. 23:22
– 10 lipca 2012 – HERBALIFE TRIATHLON SUSZ – powtórka – godz. 13:57 ”

No i mam nadzieję, że po napisze co nieco.

 

 

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

One Comment w dniu “Kilka dni przed pierwszym startem triathlonowym w Suszu”

  1. mimelka Says:

    Będę podziwiać i kibicować z Cieszyna. I tak już wygrałeś!

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: