Znowu narty

4 marca 2012

Rozważania

Kolejny wyjazd na narty, tym razem bez rodzinki, a to oznacza jeszcze większa intensywność. Oczywiście cały czas pamiętam że przygotowuję się do innych imprez, więc w jeżdżeniu muszę ograniczyć swoją fantazję, tak aby nie mieć jakiegokolwiek urazu. Teraz na początku sezonu byłoby to katastrofą. Zadanie tym trudniejsze, że wyjazd z ekipą typowych pasjonatów narciarstwa, lekko nie było. Region i góry fantastyczne – Kitzbuchel (Austria) – jakieś 100 km od Insbruka. Pierwszy raz maiłaem okazję przez 6 dni jeździć w tak różnych warunkach: bardzo duża mgła, normalnie, ale pochmurnie, deszcz, leko słonecznie, bardzo słonecznie, no i oczywiście padający śnieg. A najciekawsze, że czasami wszystkie te warunki jednocześnie i jak to w górach rano deszcz, po południu pięknie.

Jeśli chodzi o trening biegowy, pływanie i rower, to zgodnie z założeniem zawiesiłem je, zresztą nie byłbym w stanie ich wcisnąć. Ale myślę, że narciarstwo aktywne nie pozwoliło mi na stratę formy. Co to znaczy narciarstwo aktywne: dziennie ok. 8h na stoku, przejechanych kilometrów każdego dnia ok. 60. Jednego dnia poza jazdę od 8.30 do 17.00, wieczorem wyjście na stok wieczorny (od 19.30 do 21.30). Nie udało się jeździć spokojnie.

W każdym razie: wróciłem cały i zdrowy, moja kondycja pomogła mi bez problemu wytrzymać tak intensywny wysiłek. Mocno w kość dostały uda, niska pozycja przez cały dzień nie pozwoliła im na odpoczynek. Wyjazd, kiedy jestem przygotowany fizycznie, to pestka. Nawet przez chwilkę nie czułem się mocno wycieńczony. Generalnie odpocząłem od codzienności treningowej, ale nie straciłem ze swojej kondycji. Taka odmiana bardzo dobrze wpływa na psychikę. Bardzo udany wyjazd. Polecam każdemu taką przerwę.

 

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: