Rower – wybór

22 listopada 2011

Rower, Sprzęt

Co za męka, ale i przyjemność. Jak ja nie lubię kupować czegoś na czym się nie znam. Czytanie w Internecie opinii, masa rozmów w sklepach, a co najciekawsze, jak chce się kupić rower szosowy to po sezonie (to jest już od sierpnia do końca roku) prawie już nic nie można zobaczyć, chyba że na zdjęciach. Ale jak kupić coś za parę tysi, nie wiedząc czy dobry rozmiar, nie siedząc na czym, nie robiąc jazdy testowej. Pierwszy pomysł to kupienie czegoś używanego, bo przecież i tak zanim osiągnę jakiś przyzwoity poziom, to może warto do tego dochodzić stopniowo. Ale po miesiącu obserwowania portali aukcyjnych znudziło mi się. Po pierwsze jestem wysoki, więc nie ma tak dużo takich rowerów używanych, poza tym nie będę w stanie jeździć po Polsce, aby przymierzać się (a kota w worku nie kupię). Koniec, decyzja zapadła kupuję nowy, nawet jak będzie mnie to kosztować znacznie drożej. I tu niespodzianka w prawie 2 milionowym mieście jakim jest stolica dość dużego państwa, nie ma ani jednego sklepu w którym mógłbym przymierzyć się (usiąść i przejechać) na rowerze szosowym w moim rozmiarze !!! Makabra. Mętlik jest ogromny, bo po wycieczkach na stronach WWW, muszę znacząco ograniczyć swój wybór. Po czytaniu blogów, forów dochodzę do przekonania, że wyznacznikiem powinno być kilka aspektów:
– właściwy rozmiar – nie prosta sprawa, a jeszcze do tego się okazuje, że co marka to swoje rozmiary; po dokładnym obmierzeniu się (polecam stronę http://www.competitivecyclist.com/za/CCY?PAGE=FIT_CALCULATOR_INTRO można się teoretycznie pobawić, ale to i tak nie pomoże, jeszcze bardziej pokiełbasi w głowie) dochodzę do wniosku, kupię tyko coś na czym się przejadę i będę się dobrze czuł – trudne zadanie
– właściwy osprzęt (tu dopiero zaczęła się jazda, bo jak zacząłem czytać, a co gorsza dotykać tych rozwiązań w sklepach na rowerach /mniejsze rozmiary/ i zacząłem kumać o co chodzi to różnica była zasadnicza /im lepiej i wygodniej tym drożej – kur……, cóż począć trzeba zwiększyć budżet), ale okres dobry, bo posezonowa wysprzedaż – po rozważaniach dochodzę do wniosku, że osprzęt i grupa Shimano 105 to minimum i ze względu na posezonową wysprzedaż jest w zasięgu finansowym.

I teraz przewodnik dla kupującego dobry rower szosowy w Warszawie (z przymierzaniem)  w okresie sierpień 2011 czyli po sezonie:
– rower Cube (do pooglądania w Ski Team – na ul.17 Stycznia lub ul.Karolkowej) – interesuje mnie model Peleton, no ale jest drobny problem w obu lokalizacjach są modele za małe.

Rower Cube Peloton 2011

Co sądzę o sklepie: fajny, szkoda że nie ma moich rozmiarów, można sobie pojeździć, nawet pojeździłem na mniejszych rozmiarach, personel bardzo przyjazny i pomocny. Brak rozmiaru, ba nawet perspektyw dostępności spowodował, że nic nie kupiłem. Ale aby być w porządku kupiłem zarąbiste ciuchy na rower, rękawiczki i kask.  I to polecam, nie tanie, ale bardzo dobre już sprawdzone.

– Trek 1.9 APEX– magiczna marka, widać ich na na każdym wyścigu kolarskim, ale w Warszawie niedostępni. Nadzwoniłem się, nagadałem, ale co z tego jak nie mogłem przymierzyć i usiąść. A miałem ochotę na coś takiego. Wprawdzie osprzęt SRAM, ale bardzo ciekawa propozycja.

TREK 1.9 APEX

Co sądzę o sklepie: bo odszukałem partnera Trek’a w Warszawie. W sklepie jeden (prawie, bo z najniższej półki) rower szosowy. Polecam na zakup popularnego roweru rodzinnego.

– Felt F85 – dla mnie laika marka kompletnie nieznana, ale jakimś cudem odnalazłem sklep Ryszarda Szurkowskiego (cóż za magiczne nazwisko, samo przyciąga). No w sklepie trochę rowerów jest, ponoć na Feltach jeździ drużyna kolarska Legii Warszawa (bez sentymentów). Mogłem usiąść na rowerze, przymierzyć się, obsługa twierdziła, że to właściwy rozmiar, ale, jakoś się źle czułem, dodatkowo mnie trochę zniesmaczyło, że osprzęt 105 był bardzo okrojony (np. manetki jakieś no name)

Rower Felt F85

Co sądzę o sklepie: jest wybór, ale rozmiarówka, bierz co jest. Możesz posiedzieć, ale nie pojeździć. Nie przekonałem się.

– Giant – szukałem, szukałem i pomimo, że odwiedziłem kilku partnerów tego producenta, nadzwoniłem się nawet nie zobaczyłem roweru szosowegi

– Kross – syn ma bardoz dobry rower górki, ale rowerów szosowych nie produkują

– Merida 904 – na koniec zwycięzca !!! Dlaczego ? Na stronie wyczerpujące informacje (to mają wszyscy), ale Marida zwyciężyła, bo ma naprawdę bardzo dobrego partnera, firmę Legion Serwis (http://www.legion-serwis.com.pl/) .  Gdzieś na jakimś forum wyczytałem, że to grupa pasjonatów, rozumieją co to jazda na rowerach, podchodzą niestandardowo, rzetelnie doradzają i da się z nimi rozmawiać o cenie. Takie błahostki. No tak, zapomniałem, że miałem pisać o rowerze. Rowery piękne. Jak się porówna z innym, rama własna, osprzęt wszyscy mają prawie to samo. Miałem kupić na osprzęcie 105, a kupiłem na Ultega (zmieściłem się w budżecie).  Rower jak na moje możliwości – kosmos (boję się na nim jeździć, tak zapier……)

Rower Merida 904 2011

Co sądzę o sklepie:  opiszę sytuację i to powinno wyjaśnić dlaczego wybrałem Legion Serwis. Wchodzę do sklepu na ul. Modzelewskiego , widzę wymarzony rower  w rozmiarze L. Siadam, a dwóch miłych panów, stwierdza, że nie jest najgorzej, ale model XL, byłby lepszy. I mówią, to w momencie kiedy nie wiedzą, czy model XL jest do ściągnięcia od producenta. Mogli przecież, mi wmawiać, że ten rozmiar jest ok i pozbyć się czegoś, co mają na stanie.  Oczywiście były próby, podniesienie siodła itp., ale panowie stwierdzili jednoznacznie fachowym okiem: „Panie, XL, będzie lepszy, przecież sztyca w L’ce jest już do końca”. Kur….., czy mnie ktoś nie obraża ? Ja deklaruję, że chce kupić, w ciągu 2 min. ustalamy atrakcyjna cenę, wpłacam zaliczkę (małą) i czekam na rower, który ma być za kilka dni. Rower przyjeżdża, mogę na nim pojeździć (był przygotowany po de mnie), faktycznie ten rozmiar jest idealny. Kupuję. Jak wychodzę ze sklepu widzę przykute rowery Meridy do balustrady (oni wszyscy jeżdżą  wprawdzie na jakiś góralach). Umawiam się na naprawę rowerów moich synów (mają inne marki Kross i NewTech – górale) i robią je bardzo dobrze. Jak widać wybor roweru to nie tyko producent, to również Partner.

A rower zajebisty, boję się na nim jeździć. A już myślałem, że umiem jeździć na rowerze.

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

2 Komentarze w dniu “Rower – wybór”

  1. Michal (@arathunku) Says:

    Zapisuje sklep takie pochwały;) Sam niedługo pewnie będę miał taki sam problem, kupno roweru. Na razie praca nad „budżetem” : )

    Odpowiedz

    • tom2soc Says:

      To szczera wypowiedź, zresztą jak każda, którą tu piszę. Nie mam interesu, aby kogoś promowac lub nie, ale jak coś jest godne uwagi to warto o tym powiedzieć i mówię. sam straciłem masę czasu, na szukaniu.
      No a budżet w tym przypadku, niestety najwazniejsza rzecz i do tego można wpaść w spiralę niekończących się oczekiwań. Przestrzegam.

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: