Podsumowanie sezonu biegowego 2011

13 listopada 2011

Rozważania

I minął kolejny rok mojej przygody z bieganiem. Jaki był ten sezon ? Oj, działo się, działo. Ale może od początku.

Lekka historia:
Trudno podsumowywać sezon, nie odnosząc się do historii (nie jest ona za długa ale warto przypomnieć):
– 2008 – trochę biegam, ale co to za bieganie, nazwijmy to wystartowałem w dwóch masowych imprezach biegowych, prawie umarłem, treningu nie ma żadnego;
– 2009 – jesień, biegnę w Biegnij Warszawo, jest przeciętnie, ale pada decyzja, teraz już nie ma litości, postanawiam , będę systematycznie biegał. Postanawiam również nie eksperymentować, oddaję się również w ręce fachowca, profesjonalnego trenera. To upraszcza, bo moją rola będzie ograniczać się do wykonywania planu i systematyczności;
– 2010 – pierwszy sezon, w którym w końcu robię coś w zorganizowany sposób, przebiegłem prawie wszystkie dystanse, zszedłem w maratonie na 25 km (nie wytrzymało kolano). Ale osiągam cały czas wzrost, na każdym dystansie biję rekordy życiowe, ale przed wszystkim wzmacniam się fizycznie;
– 2011 – to poniżej
W każdym razie, można powiedzieć, że mój staż biegowy to 2 lata 3 miesiące.

Sezon 2011:
Jeśli chodzi o ten rok, to praktycznie był mój drugi cały sezon. Różnica była zasadnicza w porównaniu z poprzednim rokiem. Po pierwsze nauczyłem się już pewnej dyscypliny treningowej. Poza tym dowiedziałem się (a nawet przekonałem na swojej skórze), cudów nie ma, wszystko trzeba wyćwiczyć, wybiegać, przyzwyczaić organizm, a to nie dzieje się od razu. Bo jeśli zacznę więcej lub mocniej trenować, to mogę szybko złapać kontuzje. Więc wszystko trzeba robić z odpowiednią ostrożnością. Ale za to odpowiada mój trener, moja rola to tylko bezwzględnie podporządkować się jego zaleceniom, oraz odpowiednio raportować co robię na treningach i jakie mam samopoczucie.

Zawsze sobie wyznaczam cel i na ten rok był również wyznaczony (taki trochę pokręcony: związany z moim wiekiem):
– przebiec maraton (bez jakiegoś limitu czasowego) – 42,195 w wieku 42 lat
– przebiec 10 km mniej coś w okolica 42 z minutami  – tyle minut ile lat

Jestem ambitny wiec  zaplanowałem trochę startów. Ale ważne w tym wszystkim było to, aby zrealizować oba cele podstawowe (maraton i „życiówka” na 10km) , bez kontuzji.

Sezon biegowy 2011 wszystkie zaplanowane i zrealizowane starty

Co udało się osiągnąć w tym roku:

Wyniki 2011 w porównaniu z poprzednimi latami

Słowo komentarza do realizacji mojego celu:
– Maraton – przebiegłem i to należy odnotować, podobno nawet pobiegnięcie poniżej czterech godzin to nie jest najgorzej, jak na pierwszy raz. Dziś się cieszę, że mam już to za sobą, ale nie był to najprzyjemniejsze doznanie. Jest jednak coś w tym dystansie, co fascynuje, pociąga i powoduje, że po tak traumatycznym przeżyciu, chcę spróbować jeszcze raz.
– 10 km – mam prawie 43 lata i osiągnąłem czas w minutach poniżej mojego wieku, to bardzo cieszy i motywuje

Najbardziej istotne elementy w tym wszystkim to, to aby nie stawiać sobie za wysoko poprzeczki (no chyba, że się jest wybitną jednostką, do których ja pewnie nie należę), trzeba mierzyć zamiary na siły.  W moim przypadku dojście do czegoś przyzwoitego wymaga systematyczności i pracy, inaczej cudów nie ma, zwłaszcza jak się przez wiele lat człowiek zapuścił. I najważniejsze, przez cały rok wystartowałem we wszystkich zaplanowanych imprezach, praktycznie nie chorowałem, no i nie dotknęła mnie żadna kontuzja. Niewątpliwie największą rolę w planowaniu działań i mojego bezpiecznego rozwoju miał Marcin, za co mu bardzo dziękuję.

Co dalej ? Pewnie odpoczynek i planowanie następnego sezonu, równie ambitnego o czym będzie się można przekonać już niedługo.

Reklamy

Subskrybuj

Subscribe to our RSS feed and social profiles to receive updates.

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: